< disorder atmosphere >


  • 08 maja 2012, 14:01

    Komentuj (5)

    Odkładanie wszystko na później nie jest dobre. 
    Angielski zdałam. Ledwo, ale ważne, że. 
    Matmę najprawdopodobniej obleję - dla mnie była trudna. 
    A poza tym staram się jeść jak najmniej. 
    Rozmawiałam o tym z X. Powiedział, że zgadza się na moje 
    odchudzanie pod warunkiem nie rzygania, nie nie-jedzenia i 
    nie wariowania na temat odchudzania. 
    Tiaa.. 

    Komentuj (5)

  • 07 maja 2012, 09:59

    Komentuj (3)

    Dobra, nie ma opierdzielania się! 
    Matura? Pf, no i co z tego? 
    Zdam, to zdam, nie to nie.. 
    Za rok też będę mogła. 
    Popijam kawę i myślę o egzaminie ustnym, który 
    zbliża się nieubłaganie. 
    Trzymajcie kciuki. 

    Komentuj (3)

  • 05 maja 2012, 10:26

    Komentuj (3)

    Tiaaa.. Matura. 
    Hah. Dobre.. 
    Póki są matury jem normalnie. 
    A raczej "normalnie". 
    Bo niby się nie stresuję, a wpieprzam jak leci.. 
    Więc jednak stres jest. 
    Ale nie wiem, czy będę z tym walczyć, nie wiem, 
    czy mam siłę jeszcze na to. 
    Zobaczę, co da się zrobić. 
    Ale chciałabym jednak nie ulec kompulsom. 

    Komentuj (3)

  • 29 kwietnia 2012, 07:23

    Komentuj (8)

    Oj, nie wiem co mam robić. 
    Może przejść na 1200? 
    Ale to przecież za dużo.. 
    To może 1000? Nie wiem. 
    Mam mętlik w głowie. 
    Czego nie zrobię, to komuś się nie podoba. 
    Matura. Heh. Niecały tydzień.. 

    Komentuj (8)

  • 27 kwietnia 2012, 10:08

    Komentuj (3)

    Obecnie jem mniej, ale jestem przeziębiona, więc dlatego. 
    Tak, to zupełnie nie mam koncepcji, czy się odchudzać, czy nie. 
    Bo jak zdrowo, to nie umiem, a jak niezdrowo, to nie wiem, czy chcę.. 
    Zmieniło się kilka rzeczy. 
    Ale na pewno jest mi w tym momencie strasznie przykro. 
    Kocham Go. Na pewno. Tylko.. Dlaczego nie umiem Mu tego okazać? 
    Dlaczego nie potrafię Mu tego powiedzieć? 
    W ogóle JAK Mu to okazać? 
    Jak okazujecie swoim Chłopakom, że Wam na Nich zależy? 
    A może to On przesadza?.. Nie wiem co mam myśleć.. 

    Komentuj (3)

  • 20 kwietnia 2012, 18:13

    Komentuj (3)

    Dzisiaj już nic nie zjem, a jutro się zważę. 
    Mam nadzieję na choć malutki spadek. 
    Nie wiem co pisać dzisiaj, jakoś niemrawo się czuję.. 
    Chociaż i tak lepiej niż rano. 
    Witaj Wiosenna Depresjo. 

    Komentuj (3)

  • 19 kwietnia 2012, 08:44

    Komentuj (2)

    No, więc jestem. 
    Smutna, wkurzona, ale jestem. 
    Naćpana 'tabletkami szczęścia'. 
    Mam już to gdzieś. 
    Obojętność
    Jednak to, że jestem gruba przytłacza mnie bardzo mocno. 
    Dlatego postanawiam coś z tym zrobić. 
    Tak, tak, jak zawsze. 
    Ale jest coraz gorzej, więc może zamiast się ciąć nie będę jeść? 
    Kiedyś działało, i to świetnie. 
    ... 

    Komentuj (2)

  • "Powoli przyzwyczajam się do swej nieobecności.." 05 kwietnia 2012, 09:52

    Komentuj (2)

    "..i tak czasem sobie myślę, że lepiej byłoby gdyby nie było mnie, a może nie? 
    A może właśnie mylę się?.." 
    Dobra, walić to. 
    Święta to najlepszy sposób na to , by wyćwiczyć swoją silną wolę. 
    Boję się, nie będę tego ukrywać, ale co mogę innego zrobić? .. 
    Jak będę myśleć, od jutra, od poniedziałku, od "Po Świętach", to nic z tego nie wyjdzie. 
    Śniadanie dzisiejsze, to 210 kalorii. 
    I już. 1000 kalorii. Max. 1200. 
    Koniec . 

    Komentuj (2)

  • 16 lutego 2012, 19:31

    Komentuj (4)

    .. 
    Smutno, strasznie smutno. 
    Ciągle kłótnie ze wszystkimi mnie wykańczają.. 
    Przestanę jeść. 
    Znowu. Znowu wpędzę się w obsesję. 
    Dlaczego? 
    Może żeby pokazać sobie i innym, że jednak coś umiem? 
    Tak, to dobry pomysł. 
    Szkoda mi tylko jednej ważnej osoby, która nie chce, żebym nie jadła, nie chce 
    żebym się cięła.. 
    A znowu do tego wracam. W sumie to już wróciłam. 
    Żałosne. 
    Ale nie użalamy się, tylko bierzemy w garść i działamy. 

    Komentuj (4)

  • 13 lutego 2012, 20:42

    Komentuj (2)

    Nie wiem. 
    Nic nie wiem. 
    Pogrążam się w złych myślach. 
    Odchudzanie? Chętnie. 
    Bylebym tylko znalazła na to siłę. 
    Nie mam na nic siły. 
    Matura? Hah! Dobre.. 
    Powinnam się uczyć, a tymczasem zajmuję się pierdołami. 
    Głośna muzyka w słuchawkach i jedziemyyy... 
    Zmieniam się. 
    Teraz, dzisiaj, zaraz. 
    Nie tylko myślenie, ogólnie. 
    <3 

    Komentuj (2)





  • dairine

  • Agna

  • frynka

  • dzisiajmniej

  • pergamin

  • najszczęśliwsza

  • Wika

  • Tanya

  • Arwen

  • Lari

  • Grubaska

  • Design

    CPosh & I ♥ Tumblr | TheCorationS.eu 2011






  • 2012

  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2011

  • {nastepna strona}
    {poprzednia strona}