< disorder atmosphere >16 lutego 2012, 19:31
..
Smutno, strasznie smutno. Ciągle kłótnie ze wszystkimi mnie wykańczają.. Przestanę jeść. Znowu. Znowu wpędzę się w obsesję. Dlaczego? Może żeby pokazać sobie i innym, że jednak coś umiem? Tak, to dobry pomysł. Szkoda mi tylko jednej ważnej osoby, która nie chce, żebym nie jadła, nie chce żebym się cięła.. A znowu do tego wracam. W sumie to już wróciłam. Żałosne. Ale nie użalamy się, tylko bierzemy w garść i działamy.
13 lutego 2012, 20:42
Nie wiem.
Nic nie wiem. Pogrążam się w złych myślach. Odchudzanie? Chętnie. Bylebym tylko znalazła na to siłę. Nie mam na nic siły. Matura? Hah! Dobre.. Powinnam się uczyć, a tymczasem zajmuję się pierdołami. Głośna muzyka w słuchawkach i jedziemyyy... Zmieniam się. Teraz, dzisiaj, zaraz. Nie tylko myślenie, ogólnie. <3
01 lutego 2012, 13:28
Kurde..
Niby bym chciała być "normalna", wyjść już z tego całego bagna. Niby nawet myślałam, że jest lepiej, ale.. Nie jest. Coraz częściej myślę o powrocie do Was, do Niejedzenia.. Nie mam ochoty jeść, jestem głodna, ale nie jem. Nie wiem co jest..
06 stycznia 2012, 18:14
Ekhm.. No tak. Stało się. Wczoraj.
Miała być rozmowa, ale jak zwykle wyszło inaczej. Ale chyba nie jesteśmy parą.. Sama nie wiem. Chociaż powiedział w między czasie, że Mu nie przeszło.. A ja.. Nic nie odpowiedziałam, bo co Mu miałam powiedzieć? Że Go kocham? A jak Go nie kocham? Zbyt dużo pytań.. Z dietą jako - tako, przynajmniej nie tyję. Chyba.
04 stycznia 2012, 22:19
Ile różnych, czasem skrajnych emocji człowiek potrafi
dusić w sobie. Miłość, Nienawiść, Radość, Smutek, Tęsknotę, Ból, Żal.. Dziwne? Być może. W każdym bądź razie znowu przyszło dziwne uczucie związane z moim przyjacielem. Bo niby chciałabym spróbować, ale.. Boję się? Bo nie chcę Go krzywdzić.. A ze mną bywa różnie.
01 stycznia 2012, 19:58
No, dietowo dzień udany. W końcu.
Chyba, że jeszcze coś zjem. Ale chcę odzyskać '5' z przodu, a Studniówka zbliża się wielkimi krokami.. Jakoś to będzie, prawda? Życzę Wam Wszystkim wszystkiego Dobrego w Nowym Roku! ;*
01 stycznia 2012, 03:10
Wróciłam z imprezy.
Jestem strasznie zmęczona, ostatnio mało śpię. A poza tym przyszedł mój przyjaciel (oczywiście pijany), który.. No, zakochał się we mnie. Próbowałam z Nim pogadać, ale nie chciał, więc dałam spokój, a że jestem zmęczona, to poszłam. A poza tym spotkałam Ktosia. Ojj, jakie to piękne. Tak, przeszło mi. Wmawiam sobie? Być może. Ale On już wie, że mi przeszło. Chyba, że nie uwierzył. Kurwa..
25 grudnia 2011, 12:47
Bez sensu.
Tak, to dobre określenie. Cóż, okazałam się/okażę się* suką bez uczuć? Być może, ale nic na to nie poradzę. Czasem trzeba być w życiu egoistą. I dbać o siebie. Dieta.. Zmotywowana jestem. I chyba ograniczę jedzenie, ciast nie będę jadła. Przecież niedługo Sylwester, a potem Studniówka.. No i chyba dzisiaj poćwiczę. Tak, to dobry sposób na odreagowanie. I nie będę podjadać między posiłkami. Piękny plan. Do Studniówki zobaczę te (przynajmniej) pięć kg mniej. Jeszcze pokażę, że jestem Silna. *niepotrzebne skreślić pepitka, nie mogę dodać u Ciebie komentarza..
24 grudnia 2011, 18:02
Nie wiem, czy powinnam, ale piszę. Z dietą.. Póki co odpoczywam. Aczkolwiek usłyszałam dzisiaj, że Schudłam! Wiecie jak się zdziwiłam? Oczywiście pozytywnie. Mimo, że waga waha się i bardzie jest ku górze, to usłyszałam, że Schudłam.. Budujące. ;) Ale do rzeczy. Odpoczywam od diety, by wrócić z podwójną siłą. Tylko nie jakoś chaotycznie i gwałtownie, chociaż zobaczymy, bo u mnie zmienia się to co chwilę. :P Życzę Wam Wesołych, Spokojnych i Chudych Świąt. :*
. . . 20 grudnia 2011, 09:43
Także tego..
Waga poleciała w dół. Woda? Na pewno. Ważne, że w ogóle. Siedzę przed komputerem z wyrzutami sumienia. Nie, nie chodzi o jedzenie. Wagary. Znowu. Nie potrafię się zmusić, ogarnął mnie bezsens. Muszę zrobić tyle rzeczy, a nie robię nic. N I C . To jest straszne..
Blanka ;]jagodaAgnafrynkapepitkanajszczęśliwszaSkinnykWikaHikaruTanyaArwenPadmaLariGrubaskafairybutterflies-are-freeDesignCPosh & I ♥ Tumblr | TheCorationS.eu 2011 |